Dwa lata miłych chwil

maj 29th, 2009

Na początek odpowiedzi dla Pana Dawida. Oczywiście, że byłem w domu pasywnym (takim naprawdę pasywnym). Jest takie osiedle w Darmstadt, które można zwiedzać i mieszkańcy udzielają odpowiedzi na pytania wycieczkowiczów. Oczywiście zwiedzanie nie jest codziennie i nie o każdej porze :-) Powiem szczerze, że architekturą porażony nie byłem, natomiast inne wrażenia… Budynek jak budynek, pokoje jak pokoje, taras jak taras. Właściciel jest zadowolony, bo prawie nie płaci za energię (trochę się dogrzewa w łazience i salonie zimą - tylko tam są grzejniki). Co do reszty - nie widać całkiem że to dom pasywny. Poza tym Panie Dawidzie - wydaje mi się, że Pan w domu pasywnym był w Wiedniu, nieprawdaż?

Co do ocieplania klimatu zaś… Byłem wczoraj na konferencji organizowanej przez Koalicję Klimatyczną, gdzie kilka osób prezentowało co można zrobić aby ograniczyć zużycie energii i emisję gazów cieplarnianych (nie tylko CO2). Podawano przykłady dużych zakładów (Anwil) ale i pomysły jak w drobny sposób ograniczyć zużycie energii. Podawano przykład Londynu, w którym po wprowadzeniu opłat za wjazd do centrum średnia prędkość jazdy wzrosła z 12 km/h do 17 km/h, choć ograniczono ruch tylko w 15%. Zatem nie tylko jest czyściej ale i wygodniej :-)

Na konferencji tej usłyszałem też nowe rozszyfrowanie skrótu SUV - senseless, useless vehicle :-)

Co do kolacji w Luiblinie - Drodzy Blogowicze ŻAŁUJCIE żeście nie dołączyli do p. Krzysztofa i do mnie!!!!!! Miejsce, atmosfera wspaniałe. Spacer wieczorny po lubelskiej Starówce pierwsza klasa. Zatem do zobaczenia za rok a Panu Krzysztofowi dziękuję za wspaniały wieczór.

No a na koniec nieco smutna dla mnie informacja, którą muszę się podzielić: ze względu na liczne nowe obowiązki zmuszony jestem ograniczyć w sposób znaczący moją działalność na blogu. Jednak niebawem strona energooszczednosc.pl przybierze nową formę. Mam nadzieję, że będzie ona dla Was równie atrakcyjna.

Trzymajmy się więc chłodno (bo lato nadchodzi) :-)

Spotkanie

maj 11th, 2009

Czy Szanownym Państwu odpowiada 19-ego maja o 20:30 w Restauracja OLD PUB
Stare Miasto w Lublinie ul. Grodzka 8, 20-112 Lublin?

 Jeśli tak to będę rezerwował miejsca?

 Pozdrawiam wiosennie

19 maja wieczór

marzec 31st, 2009

Ponawiam zaproszenie dla wspólblogowiczów na spotkanie uświetniające dwulecie istnienia bloga. Proponuję 19 maja wieczorem w Lublinie. Pan Krzysztof się już zgłosił - dziękuję. Miejsce podam bliżej daty spotkania.

Zaś co do efektywności energetycznej w budownictwie to dostałem właśnie informację, że w Dzienniku Oficjalnym UE (OJ 21/03/2009) ukazała się właśnie rezolucja parlamentu UE w sprawie “Planu działań dla efektywności energetycznej - wykorzystanie potencjału”. Rezolucja ta zaostała podjęta w styczniu 2008, więc rok zajęło UE wydrukowanie tego doukmentu - nasza biurokracja więc nie jest aż tak okrutna :-)

Ale nie byłbym sobą, gdybym nie zacytował kilku punktów, które dotyczą budownictwa. Otóż Parlament UE zaleca:

  • przyspieszyć wprowadzenie kar na państwa członkowskie, którte nie wdrożyły Dyrektywy EPBD
  • wprowadzenie do prawa wymagań minimalnych dla części budynku jeśli chodzi o ich izolacyjność cieplną
  • aby Komisja UE wprowadziła wiążące wymaganie, aby WSZYSTKIE nowe budynki od 2011 były budowane w standardzie domów pasywnych
  • aby Komisja UE zapronowała rozwiązania podatkowe dla wsparcia środków promujących rozwiązania efektywne energetycznie w standardzie domów pasywnych
  • stworzenie bazy danych, dostępnej dla mieszkańców UE, które obejmą przykłady best-practices w zakresie promowania rozwiązań efektywnych enegetycznie

Jednym słowem - od 2011 budujemy domy pasywne, będąc wspieranym przez Państwo Polskie!!!

Rozpoczynamy odliczanie.

Tylko żeby UE zdążyła wydrukować odpowiednie rozporządzenia na czas :-)

Lublin - miasto roku 2009

marzec 10th, 2009

Słowo się rzekło kobyłka u płota - zapraszam WSZYSTKICH którzy uczestniczyli przez te dwa lata w dyskusji na temat energooszczędności i nie tylko, na szampana do Lublina. Oczekuję na zgłoszenia do połowy kwietnia - wybierzemy sobie wtedy termin majowy. To będzie dopiero frajda pokłócić się przy szampanie (a może whisky) :-)

A teraz lecę na samolot do Brukseli. W końcu trzeba coś pouchwalać. Wszak 70% polskiego prawa jest obecnie stanowione w Brukseli (za TVN). Trzeba więc trzymać rękę na pulsie :-)

Upór

marzec 5th, 2009

Rzeczywiście muszę przyznać, że mój blog, któremu stukną w tym roku 2 lata (zapraszam na lampkę szampana współblogowiczów z tej okazji) ma jedną wadę - otóż powtarzam w kółko mantrę o konieczności ograniczania zużycia energii. Mantrze tej sprzeciwia się od dwóch lat p. Krzysztof (też musi stawiać szampana!). I tak w kółko dookoła Macieju. Stanowiska się nie zbliżyły, nikt nikogo do niczego nie przekonał. Ale w tym czasie weszły jednak w życie świadectwa energetyczne, ludzie kupują w sklepach raczej urządzania energooszczędne a nie nieenergooszczędne, ocieplono mnóstwo budynków, wymieniono wiele okien, a więc raczej WIĘKSZOŚĆ jest bo stronie efektywności energetycznej a nie dyktaturze węgla i ropy :-)

A i chyba trochę czyściej jest w Polsce i oddycha się lepiej.

Nie mam wątpliowości, że ciemna strona p. Krzysztofa jest w absolutnym odwrocie i będzie Was mniej i mniej… Czytałem we wczorajszej (bodajże) “Rzeczpospolitej” wywiad z szefem projektu nowego modelu Toyoty, która ma zuzywać niewiarygodnie mało paliwa. I mimo, że w branży samochodowej bryndza, to projekt jest kontynuowany, choć kosztuje dużo pieniędzy. Dlaczego? Bo jak mówi tenże szef - to jest przyszłość! No jak Toyota tak mówi, to tak jest.

Co do zagadki - cegła waży 2kg (nie żebym olał -ale zadanie było nie dla prawdziwych erudytów - a fe p. Krzysztofie!)

Więc na razie trwamy w okopach, z tym że barykada p. Krzysztofa jakby się kurczy. Jedynym dowodem będzie jak ktoś go wesprze w argumentach. Jacyś ochotnicy? :-)

To idzie młodość

marzec 2nd, 2009

Faktycznie ostatnio jakby intensywność moich wpisów zmalała. No ale żeby mieć co pisać trzeba albo: zmienić partnerkę życiową (patrz p. Marcinkiewicz), albo przechulać parę miliardów dolarów swoich klientów (patrz panowie z USA). Leszek Kołakowski w swoich “Mini wykładach o maxi sprawach” zadał pytanie czy jest niesprawiedliwym fakt, że znamy doskonale nazwiska niezbyt inteligentnych gwiazdek pop, a nie znamy nazwisk laureatów nagród Nobla z chemii z ostatnich np. 40 lat. Zatem czy wkład w rozwój ludzkości jest tak mało ważny dla ludzkości? No cóż - widać nie mam takiego parcia na szkło (monitora komputera tym razem) żeby pisać, byle pisać :-)

Ale w kontekście dyskusji o zachowaniach energooszczędnych muszę powiedzieć o tym jak to młodzież z ostatnich klas podstawówki zaimponowała mi. (będzie trochę o ISOVER - ale być musi tym razem). Otóż przeniesliśmy do Katowic naszą wystawę “ekologiczną” z Poznania (pisałem o tym, że na Konferencji Klimatycznej mieliśmy wystawę o tym jak ograniczyć emisję CO2 poprzez codzienne zachowania w domu). I wystawa ta funkcjonować będzie do maja w Katowicach jako “lekcja” dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych. Miałem niewątpliwą przyjemność oprowadzać pierwszą grupę uczniów po niej (szkoła podstawowa!!!). Wiedza tych młodych ludzi na temat jak oszczędzać energię była naprawdę ogromna. Ale na koniec jeden z uczniów skonstatował - żeby tylko moi rodzice chcieli tak robić, namawiam ich i namawiam a oni swoje.

Wtedy mi się nasunęło jedno pytanie na myśl - rodzice płacą i nie oszczędzają, a dziecko nie płaci i chce oszczędzać. Gdzie tu logika???

Na szczęście IDZIE MŁODOŚĆ :-)

Wstyd

luty 10th, 2009

Przepraszam jak zwykle za długą nieobecność na blogu (ale kto na to zwrócił uwagę?) ale trochę mnie zgrypiło… A jak tam szanowne zdrowie współblogowiczów - czy po sylwestrowych trunkach zdrowie dopisuje? No teraz to chyba trunki karnawałowe :-)

P. Bogdan słusznie wytknął mi że mój dom jest daaaaleko od energooszczędności. To fakt. Jedynym tłumaczeniem jest to, że budowałem go 16 lat temu, a ci co pamiętają to wiedzą że wtedy zdobycie jakiegokolwiek materiału graniczyło z cudem. 16 lat - a tyle się zmieniło! Ale przy okazji każdego remontu docieplam co się da, więc i zużycie energii jest niższe niż 14 lat temu.

Dawno nic nie pisałem w temacie ochrona środowiska a budownictwo. Otóż znalazłem w jednym dokumencie unijnym zestawienie jak bardzo budownictwo jest ważne dla gospodarki światowej:

  • 6 mld ludzi mieszka (żyje) w budynkach
  • 10-15% ludzi na świecie jest zatrudnionych bezpośrednio w budownictwie
  • budynki odpowiadają za:
    • 40% zużycia energii
    • 40% emisji CO2
    • 30% produkcji śmieci
    • 20% zużycia wody
  • ludzie spędzają 90% swojego życia wewnątrz budynków (PRZERAŻAJĄCE!)

Wygląda więc zatem, że budynki mają ogromny wpływ na środowisko i warto się przygladać im kiedy decydujemy się na ich budowę

Zaś co do Unii Europejskiej - pewien znajomy powiedział: “skoro w Brukseli zaplanowano kryzys to musimy go konsekwetnie realizować” :-)

Oszustwo

styczeń 12th, 2009

Wracając na krótko do poprzedniego e-maila. Ja na Sylwestra piłem Metaxę z colą i przepyszną nalewkę wiśniową domowej roboty. Nie piłem zaś szampana, bo od niego boli głowa, no i ma za mało procentów :-)

A że ból głowy może mieć różne przyczyny, to i właśnie cierpię bardzo zorientowawszy się jak nasze ukochane gazownictwo kantuje obywateli. Otóż skoro zaczęły obowiązywać certyfikaty to i w weekend usiadłem w domu i zrobiłem certyfikat energetyczny własnego domu. Wypadłem słabo - 155 kWh/m2.rok, a powinno być mniej niż 146,5 kWh/m2.rok. Ale, że teoria nie zawsze idzie w parze z praktyką sprawdziłem czy obliczenia zgadzają się z praktyką (czyli czy rzeczywiście tyle zużywam gazu na ogrzewanie i ciepłą wodę). Zacząłęm od złotówek. Więc gazownia mówi, że za 1kWh gazu płacimy 1 PLN. No to wyszło mi, że powinienem zapłacić około 3000 PLN/rocznie. A zapłaciłem blisko 6000 PLN. Ki diabeł? Czy źle liczę, czy gaz mi ucieka? No więc rzucam się na rachunek i zaczynam go czytać. A więc rzeczywiście 1 kWh gazu kosztuje 1 PLN. Ale opłaty przesyłowe, stałe i VAT dają DRUGIE TYLE!!! Czyli 1 kWh gazu w rzeczywistości kosztuje nas 2,1 PLN. Uff odsapnąłem, że dobrze policzyłem. Tylko co z tego? :-)

Z rozpaczy poszedłem w ślady p. Krzysztofa i łyknąłem szkalneczkę Jima Beama :-)

Leń

styczeń 9th, 2009

Szanowni blogowicze i Pan Panie Krzysztofie. Jako noworoczne zobowiązanie podjąłem się mniej zawracać Państwu głowę energooszczędnością i globalnym ociepleniem a więcej czasu poświęcać na młodzieńcze szaleństwa. Co Państwo na to, aby poblogować trochę o napitkach, które pilismy podczas Sylwestra?

Ekologu stuknij się w głowę

grudzień 29th, 2008

No jeszcze przed końcem roku muszę napisać coś, co będzie się zgadzać ze stanowiskiem, które reprezentuje p. Krysztof. A więc:

  • po pierwsze zgadzam się, że naukowcy i eksperci, którzy przyjeżdżają na tego typu spotkania co Konferencja Kliomatyczna trochę zapominają o tym, że sami przyczyniają się do ocieplenia kliamtu swoimi zachowaniami i przyzwyczajeniami
  • po drugie zgadzam się, że nic gorszego niż zaślepienie i wiara w swoją nieomylność - syndrom eksperta :-)

Pierwszego komentować nie będę - ocenią to następne pokolenia. A drugie i owszem. Otóż w Gazecie Wyborczej (22/12/2008) znany ekspert-ekolog Adam Wajrak zachęca nas do budowania ekologicznych domów (tytuł artykułu - “Ekohotel w Bieszczadach”). Ta “ekologiczność” ma się wyrażać między innym przez to, że powinniśmy opalać nasze domy drewnem. P. Wajrak podaje “doskonałe przykłady” swój i swojego przyjaciela, chwaląc się że na ogrzewanie zużywają 10-15 m3 drewna. Policzmy więc - w Polsce co roku oddaje się do użytku 100.000 nowych domów jednorodzinnych. Wyobraźmy sobie, że wszyscy właściciele skorzystali ze światłej rady p. Wajraka i opalają “ekologicznie”, znaczy drewnem. Zatem na ogrzewanie NOWYCH domów jednorodzinnych musielibyśmy zużyć około 1,25 mln m3 drewna (zakładając że średnia to 12,5 m3). Rocznie w Polsce przybywa 56 mln m3, zaś zużywa się 32 mln m3. Zatem p. Wajrak proponuje, żeby idąc jego śladem puszczać z dymem 2,5% nowych lasówm rocznie.

Nie chcę nawet myśleć, co by było gdyby WSZYSCY właściciele domów przeszli na opalanie drewnem. W Polsce mamy około 2,5 mln domów jednorodzinnych. Zatem gdyby wszystkie opalać drewnem to byśmy spalali 60% naszych nowych lasów. Pan Wajrak pisze o czymś, nad czym się nie zasatanawia. Pisze jakie to ładne opalanie drewnem ale nie myśli, że to co dobre dla niego może nie być dobre dla Polski.

Życzę więc ekspertom nieco więcej samokrytyki w Nowym Roku :-)