Archive for kwiecień, 2008

Duński przykład

piątek, kwiecień 25th, 2008

Od razu odnoszę się do kliku kwestii z dyskusji o 15 kWh:

  • ja nie mówię że trzeba bloki zaorać
  • ja nie mówię że wszystko da się zrobić
  • ja się zgadzam że NIE ZAWSZE należy traktować ocieplanie klimatu jako “miecz Boży” który zmiecie nas z powierzchni Ziemi

Ale mówię:

  • nauczmy się oszczędzać energię - zamiast otwierać okna, zakręćmy termostaty w kaloryferach - efekt ten sam a złotówek w portfelu więcej, no i mniej spalonego węgla w elektrociepłowni
  • oczywiście starych domów z wielkiej płyty nie przerobimy na pasywne, więc i pewnie nie osiągniemy w nich 50 kWh/m2.rok ale chodzi mi o trend. Podane przeze mnie liczby pokazują ile możemy zyskać poprawiając efektywność energetyczną budynków - zasada “mierz wysoko” a nie zasada “jakoś to będzie”
  • mówię też szczerze, że zalezy mi bardzo na czystej, pachnącej, pełnej zieleni Polsce a nie na kraju pełnym elektrociepłowni  - dam przykład: w mojej wsi sołtys zaproponował mieszkańcom selektywną zbiórke odpadów, robi to gmina za darmo. Wystarczy wziąć worek od sołtysa i zbierać plastik, makulaturę i szkło - a gmina odbiera odpady. I w tej wsi na około 200 gospodarstw zareagowało, UWAGA!!!, 10 - DZIESIĘĆ. Oczywiście lepiej jest wyrzucać śmieci do lasu albo płacić za wywóz. Chodzi więc raczej o zmianę świadomości a przy pomocy jakich argumentów? No różnych, różnych Panowie i Panie.

A teraz nawiążę, do modnego ostatnio tematu Chin. Otóż w raporcie UNEP (United Nations Environment Programme) “Buildings and Climate Change” znalazłem następujący akapit: “średnia powierzchnia mieszkalna wzrosła w latach 2001-2005 z 6m2/osobę do 12m2/osobę. Oczekuje sie że w następnym dziesięcioleciu do miast przeniesie sie w Chinach 300 milionów ludzi. Zakładając, że potrzeba będzie 75 milionów nowych mieszkań (4 osoby na jedno) i że jedno mieszkanie ma 80 m2 (czyli więcej niż obecna średnia) oraz że na ogrzewanie bedzie się zużywać 70 kWh/m2,, to całkowite zużycie energii wyniesie 430 TWh czyli 430 000 000 000 kWh. A gdyby ograniczyć zużycie w budynkach do średnio 35 kWh/m2 to mozliwe jest zaoszczędzenie 215 000 000 000 KWh. całkowite zużycie energii w Chinach w roku 2003 wyniosło 10.400 TWh, zatem te 215 TWh to całkiem niemało”

Tyle raport - przypominam chodzi mi tylko o to, ze w budynkach tkwi potencjał, a jak go wykorzystamy to juz inna sprawa.

Jadę na długi weekend do Danii - i sprawdzę jak tam wygląda efektywnośc energetyczna. W końcu Dania jest liderem w tej dziedzinie. Zdam relacje na pewno!

15 kWh/m2.rok

piątek, kwiecień 18th, 2008

Ano Drodzy Panowie nie bardzo zgodzę sie z Panami, poza jedna rzeczą, że z ocieplaniem się klimatu trzeba być ostrożnym. O tym co z tego naprawdę wyniknie dowiedzą się…no właśnie wnuki, prawnuki, praprawnuki?

PRZYPOMINAM że tytuł bloga to energooszczędność głupcze a nie dwutlenkowęglaosczędność głupcze. Ja zwracam uwagę, że trzeba oszczędzać energię PRZY OKAZJI dbając o ograniczanie emisji, a nie o ograniczanie emisji i przy okazji ograniczanie zużycia energii. To są dwie różne sprawy.

Co do liczb. Ano jednak buduje sie takie domy w Europie (Niemcy, Austria, Szwajcaria) których zuzycie energii jest własnie 15 kWh/m2.rok, czyli dużo mniej niż te 50!

Ale skoro już weekend za pasem to krótka impresja z warszawskiej ulicy z zeszłej soboty. Temperatura powietrza była około 12C, więc żaden skwar. Z różnych przyczyn szedłem ulicą na Pradze, wzdłuż trzech bloków zbudowanych w latach 60-70 tych ale już z nowymi oknami. Była godzina 11:00. 70-80% okien było na oścież otwartych. I choć wierzę w cuda, to nie sądzę że 70-80% mieszkańców postanowiło o 11:00 wywietrzyć swoje mieszkania. Po prostu bylo w nich ZA GORĄCO!!! I nikt nie pomyślał o tym, że można nie grzać, nie zużywać węgla, nie produkować energii, nie emitować CO2, NIE PŁACIĆ!!!

Lepiej otwierać okna…

Słonecznego weekendu przy otwartych oknach (bo może będzie +20C) :-)

208 mln ton

wtorek, kwiecień 15th, 2008

Tyle, tzn. 208 mln ton CO2 wyprodukował nasz przemysł w roku 2007. Dyskusja na temat czy to dużo czy mało trwa juz na łamach tego blogu od początku. Co więcej ani na moment nie zbliżylismy stanowisk :-) To się nazywa nieprzejednana pozycja! Co więcej prasa trąbi, że konieczność produkowania czystej energii  przełoży sie na wyższe rachunki. W TV słyszałem wypowiedź “energetyka”, który powiedział, że kryzys w Szczecinie to wina braku kolejnych iluśtam elektrowni. No do jasnej cholery (upss, przepraszam wymknęło mi się) nikt nie mówi, że mozna oszczędzać energię i wtedy ani rachunki nie wzrosną, ani nie będzie potrzeba budować kolejnych trucicieli. Swoją drogą dyskutowalismy ostatnio o naszych przewidywaniach, co sie może zdarzyć jak zabraknie prądu. No i masz babo placek - Szczecin padł. Poradzili sobie, to fakt, ale kury w kurnikach ledwo przeżyły, wody nie ma, z kanalizacją problem itp. itd. Co by to było jakby zabrakło prądu w połowie Polski, w całej Polsce, w Europie?

Wracając do 208 mln ton - w Polsce jest 643 mln m2 powierzchni mieszkalnej domów (dotyczy to tylko budownictwa mieszkaniowego) zbudowanej przed 1975 rokiem czyli właściwie nieocieplonej. Gdyby zmienić ich zużycie energii z 300 kWh/m2.rok do 50 kWh/m2.rok to osczędzilibyśmy w emisji CO2 32 mln ton CO2 - czyli 15% emisji!!! Oczywiście energii też zaoszczędzilibyśmy niemało. Ale czy ktos myśli o budowaniu domów efektywnych energetycznie???

Na koniec reminescencja na temat USA. Otóż na Uniwersytecie Hesperia w Kalifornii nagrodzono własnie studentów, którzy zadabali o promocje efektywności energetycznej na ich uczelni. Sama szkoła oszczędziła w przeciągu 5 lat -660.000 USD i ograniczyła emisje CO2 o 2000 ton. Nie musze mówić, że nagrodzeni zostali nie tylko studenci ale i sama uczelnia, lokalne władze połowę zaoszczędzonych kwot wypłaciły uczelni  w postaci inwestycji. No ciekawym na której uczelni w Polsce myśli się tak “efektywnie energetycznie”. Ale konferencji ci u nas dostatek, na ten temat. A że niewiele z nich wynika…