Ciemna i jasna strona Mocy
wtorek, wrzesień 16th, 2008Panie Krzysztofie - Pani Magda od czasu do czasu a jednak coś tam wpisuje, czyniąc zazwyczaj przytyki Panu. Więc jak mam jej nie lubić
Ostatnio wpisywała się w sierpniu, może więc we wrześniu też da o sobie znać!
Faktycznie jednak, a przecież blogujemy już od roku, ani razu jeszcze nie przyznaliśmy sobie racji - stąd też ta ciemna i jasna strona Mocy w tytule. Z tym, że Pan jakby ta ciemna
bo większość (czyli jasna) ma podobne zdanie co ja
Ale żeby Pana nie dobijać proponuję przeczytać książkę Francisa Wheena - “Jak brednie podbiły świat”. Autor udowadnia jak niektóre rzeczy dzięki wielkiemu marketingowi i znanym postaciom (Al Gore np.) choć są bredniami stały się powszechnie uznawane. Przykładowo - homeopatia. Ktoś ma zdanie na ten temat? Wheen pisze, że jest to nieudowodniona bzdura, która przynosi krociowe zyski koncernom bo ludzie wierzą że im pomaga. Nie jestem jednak specem w tej dziedzinie, więc wolę nie narażać się na sprawę sądową i odsyłam wszystkich zainteresowanych do książki
Wracając zaś do naszego podwórka - czyli energooszczędności. Pan premier Pawlak przedstawił strategię rządu RP w dziedzinie energetyki - wymienił tam wszystko: budowę nowych elektrowni (atomowych też), inwestycje w energię odwnawialną, zaostrzanie wymagań związanych w efektywnością energetyczną (w tym w budownictwie oczywiście). Itp. itd. I tylko ja się pytam - czy my powinniśmy GŁÓWNIE oszczędzać, czy GŁÓWNIE budować, budować, budować nową MOC (energetyczną oczywiście).
Oj w tym roku jak popatrzymy w portfele to po tym zimnym wrześniu chyba znajdziemy odpowiedź.