Ekologu stuknij się w głowę
poniedziałek, grudzień 29th, 2008No jeszcze przed końcem roku muszę napisać coś, co będzie się zgadzać ze stanowiskiem, które reprezentuje p. Krysztof. A więc:
- po pierwsze zgadzam się, że naukowcy i eksperci, którzy przyjeżdżają na tego typu spotkania co Konferencja Kliomatyczna trochę zapominają o tym, że sami przyczyniają się do ocieplenia kliamtu swoimi zachowaniami i przyzwyczajeniami
- po drugie zgadzam się, że nic gorszego niż zaślepienie i wiara w swoją nieomylność - syndrom eksperta
Pierwszego komentować nie będę - ocenią to następne pokolenia. A drugie i owszem. Otóż w Gazecie Wyborczej (22/12/2008) znany ekspert-ekolog Adam Wajrak zachęca nas do budowania ekologicznych domów (tytuł artykułu - “Ekohotel w Bieszczadach”). Ta “ekologiczność” ma się wyrażać między innym przez to, że powinniśmy opalać nasze domy drewnem. P. Wajrak podaje “doskonałe przykłady” swój i swojego przyjaciela, chwaląc się że na ogrzewanie zużywają 10-15 m3 drewna. Policzmy więc - w Polsce co roku oddaje się do użytku 100.000 nowych domów jednorodzinnych. Wyobraźmy sobie, że wszyscy właściciele skorzystali ze światłej rady p. Wajraka i opalają “ekologicznie”, znaczy drewnem. Zatem na ogrzewanie NOWYCH domów jednorodzinnych musielibyśmy zużyć około 1,25 mln m3 drewna (zakładając że średnia to 12,5 m3). Rocznie w Polsce przybywa 56 mln m3, zaś zużywa się 32 mln m3. Zatem p. Wajrak proponuje, żeby idąc jego śladem puszczać z dymem 2,5% nowych lasówm rocznie.
Nie chcę nawet myśleć, co by było gdyby WSZYSCY właściciele domów przeszli na opalanie drewnem. W Polsce mamy około 2,5 mln domów jednorodzinnych. Zatem gdyby wszystkie opalać drewnem to byśmy spalali 60% naszych nowych lasów. Pan Wajrak pisze o czymś, nad czym się nie zasatanawia. Pisze jakie to ładne opalanie drewnem ale nie myśli, że to co dobre dla niego może nie być dobre dla Polski.
Życzę więc ekspertom nieco więcej samokrytyki w Nowym Roku ![]()