Oszustwo
Wracając na krótko do poprzedniego e-maila. Ja na Sylwestra piłem Metaxę z colą i przepyszną nalewkę wiśniową domowej roboty. Nie piłem zaś szampana, bo od niego boli głowa, no i ma za mało procentów
A że ból głowy może mieć różne przyczyny, to i właśnie cierpię bardzo zorientowawszy się jak nasze ukochane gazownictwo kantuje obywateli. Otóż skoro zaczęły obowiązywać certyfikaty to i w weekend usiadłem w domu i zrobiłem certyfikat energetyczny własnego domu. Wypadłem słabo - 155 kWh/m2.rok, a powinno być mniej niż 146,5 kWh/m2.rok. Ale, że teoria nie zawsze idzie w parze z praktyką sprawdziłem czy obliczenia zgadzają się z praktyką (czyli czy rzeczywiście tyle zużywam gazu na ogrzewanie i ciepłą wodę). Zacząłęm od złotówek. Więc gazownia mówi, że za 1kWh gazu płacimy 1 PLN. No to wyszło mi, że powinienem zapłacić około 3000 PLN/rocznie. A zapłaciłem blisko 6000 PLN. Ki diabeł? Czy źle liczę, czy gaz mi ucieka? No więc rzucam się na rachunek i zaczynam go czytać. A więc rzeczywiście 1 kWh gazu kosztuje 1 PLN. Ale opłaty przesyłowe, stałe i VAT dają DRUGIE TYLE!!! Czyli 1 kWh gazu w rzeczywistości kosztuje nas 2,1 PLN. Uff odsapnąłem, że dobrze policzyłem. Tylko co z tego?
Z rozpaczy poszedłem w ślady p. Krzysztofa i łyknąłem szkalneczkę Jima Beama ![]()
styczeń 12th, 2009 at 11:04 am
Witam Panie Henryku!
U nas też nie było szampana… chyba, jest za bardzo przereklamowane… a może trzeba by kupić oryginalny aby wiedzieć jak naprawdę to smakuje i jakie ma właściwości a nie byle jakie wino musujące
Proszę mi powiedzieć w jaki sposób ja mam dokonać takich wyliczeń jakich Pan dokonał. Mieszkam w bloku… na kaloryferach nie mam podzielników ciepła. Ogrzewanie jest z przyblokowej ciepłowni (piec zainstalowany jest osobno dla każdego szesnasto-mieszkaniowego bloku).
Proszę powiedzieć też o tym, jak takie wyliczenie ma się do tego jak ktoś lubi mieć w domu cieplej lub chłodniej (bo do takich temperatur przywykł).
Pozdrawiam,
Krzysztof.
styczeń 14th, 2009 at 10:50 pm
Witam,
Na pocieszenie dla Pana Henryka (może nie najmądrzejsze, ale lepsze takie niż żadne) mogę tylko przywołać własne rachunki za okres 2 miesięcy (styczeń – luty):
ZA GAZ: 57,96zł
Abonament + opłata sieciowa stała + opłata sieciowa zmienna : 49,28zł
suma: 57,96 + 49,28 = 107,24zł
podatek VAT (22%): 23,60zł
DO ZAPŁATY: 130,84zł
Jakby nie licząc „czysta” cena gazu stanowi tu zaledwie 44,3% !!!!!!! reszta to pieniądze ściągane z tytułu bardziej lub (zdecydowanie częściej) mnie wiadomych świadczeń czy usług.
Jednak o wiele bardziej jaskrawy przykład grabieżczej praktyki spotkałem przeglądając rachunki za telefon mojej Babci: abonament 54zł, rozmowy: 3,15zł ;] jednym słowem 5,5% rachunku wynosiła zapłata za rzeczywiście świadczone usługi… nic tylko ręce opadają!
W kwestii certyfikacji: Pan Panie Krzysztofie jak i ja nie mamy co się cieszyć z takiej metodologii jaką przyjęto w procedurze sporządzania charakterystyki energetycznej lokali mieszkalnych. Przy obliczaniu zapotrzebowania na energię (bądź którą) tak naprawdę rozpatruje się cały blok a nie konkretne mieszkanie;( W trochę lepszej sytuacji są „szczęśliwcy” tacy jak Pan Henryk – posiadający własny dom – ale i oni maja na co psioczyć…
Pozdrawiam,
Dawid
styczeń 15th, 2009 at 2:36 pm
Witam Panie Dawidzie!
Zacznę od nieszczęsnego abonamentu telefonicznego i oświadczę, że wyjątkowo się nie zgadzam z takim stwierdzeniem jakie Pan wygłosił. Otóż abonament jest płacony za utrzymanie linii telefonicznej, ze wszystkimi urządzeniami a więc m.in. centralami w sprawności i gotowości. Przecież chciałby się Pan dodzwonić do Babci
Dla mnie jest to dosyć oczywiste. Oczywiście pomijam tutaj wysokość abonamentu. Proszę też zauważyć, że w sieciach komórkowych też jest abonament. To czy jest on jest płacony bezpośrednio (jak to było dawniej) czy też w doliczony do ceny minuty rozmowy jest kwestią drugorzędną.
Niestety nie znam procedury certyfikacji. Czy mógłby Pan ją w ujawnić w przybliżeniu i uproszczeniu?
Pozdrawiam,
Krzysztof.
styczeń 25th, 2009 at 11:23 am
Panie Henryku
Zważywszy że tak dużo pisze Pan o energooszczędności i GO Pana dom o zużyciu energii 155 kWh/m2.rok nie świeci przykładem
Nawet obecnych polskich norm nie spełnia nie mówiąc już o standardach zachodnich.
styczeń 25th, 2009 at 12:56 pm
Gdzie Pan ten gaz kupuje, że przepłaca Pan za niego jak za zboże? Aż się wystraszyłem, jak zobaczyłem te wyliczenia i zrobiłem własne. Wynika z nich, że ja płacę za gaz około 18 groszy (brutto) za kWh i to już po uwzględnieniu kosztów przesyłu (za coś trzeba te rury utrzymywać). Do tego dochodzi abonament w wysokości 9,70 zł miesięcznie (brutto). Jakby nie liczył, nie chce wyjść 2,1 zł za kWh.